Msza Święta dziękczynna w 8 rocznicę śmierci ś.p. Grzegorza Mroczki


25 stycznia w kościele pw. św. Sebastiana i Marii Magdaleny w Sarzynie, w święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła, odbyła się Msza Święta dziękczynna za życie ś.p. Grzegorza Mroczki, animatora Ruchu Światło – Życie, w 8 rocznicę jego śmierci. Wraz z kapłanami: proboszczem ks. prał. Janem Łojkiem, moderatorem diecezjalnym Domowego Kościoła, moderatorem diecezjalnym Ruchu Światło – Życie ks. Bartłomiejem  Zakrzewskim, moderatorem ks. Danielem Trojnarem, ks. Michałem Zebzdą, Oazową Wspólnotą Życia Miłosiernego Chrystusa Sługi, młodzieżą oazową, rodziną, przyjaciółmi i parafianami, dziękowaliśmy Panu Bogu za dar życia Grześka.

 W tym dniu, ksiądz Daniel Trojnar rozpoczął Eucharystię tymi słowami:

   „Święty Paweł przeszedł z ciemności do światła, doświadczył prawdziwego nawrócenia, całe swoje życie poświęcił, żeby głosić Ewangelię Jezusa. Mówił „biada mi gdybym nie głosił Ewangelii” (1Kor 9, 16c).To było całe jego życie, cała treść jego życia, aż do śmierci, aż do końca.

   Dzisiaj też, przy tym ołtarzu chcemy razem z kapłanami, razem z młodzieżą oazową, w 8 rocznicę śmierci dziękować Panu Bogu za dar życia ś.p. naszego Animatora Grzegorza Mroczki. Głęboko wierzymy, że wstawia się za nami przed obliczem Bożym, bo jego życie jest przykładem świętości dla nas oazowiczów, ale i nie tylko. Chcemy Panu Bogu za jego postawę dziękować, szczególnie za jego postawę gorliwości w ewangelizacji. To był taki zapaleniec ewangelizacji, całe swoje życie poświęcił przez cierpienie, po to, żeby mówić o Panu Jezusie , czy to w szpitalu, czy w różnych miejscach, w których go Pan Jezus postawił”.


Homilia, którą wygłosił ksiądz Daniel poruszyła serca wielu wiernych.

  „Wpatrujemy się dzisiaj w przykład św. Pawła – Apostoła Narodów, człowieka, który poszedł za Jezusem na całego. Całe swoje życie oddając Jezusowi mówił „teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20a), „pragnę umrzeć i być z Chrystusem, bo, to o wiele lepsze”(Flp 1, 23b). Możemy więc sobie zadać pytanie skąd się bierze pasja wiary? Skąd święty Paweł miał tak wielką pasję w głoszeniu Jezusa? Z nawrócenia! Pasja bierze się z nawrócenia. To dzisiejsze święto pokazuje nam i wzywa nas do nieustannego nawracania się do Chrystusa. Kiedyś usłyszałem takie zdanie: „nawet jak upadasz, to upadaj w kierunku Jezusa, żeby On cię mógł podnieść, żebyś nie leżał w swoim grzechu”.

  My bardzo często popadamy w ślepotę. Święty Paweł, ten, który prześladował Kościół Boży, po spotkaniu z Jezusem oślepł, bo światłość Chrystusa dotknęła ogromu jego grzechu. My często jesteśmy takimi ślepcami. Czcigodny Sługa Boży, ksiądz Franciszek Blachnicki o swoim życiu mówił, że był ślepy, a Jezus przywrócił mu wzrok. Kiedy czekał na wyrok śmierci w więzieniu, Jezus przywrócił mu wzrok i stał się gorliwym głosicielem Chrystusowej Ewangelii.

  Skąd więc się bierze pasja wiary? Z odkrycia chrztu świętego, który nas zanurzył w męce, śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa. To właśnie moment chrztu, przemienia nasze życie, ale to nie wystarczy. Możemy być ochrzczeni, możemy korzystać z sakramentów, ale gdzieś nie ma w tym pasji, nie ma zachwytu. Ta „wiara” nie daje nam siły, żeby przejść przez życie i przejść przez trudności. Więc szukamy w różnych miejscach i nie odnajdujemy. Dopiero spotkanie żywego Jezusa w swoim życiu daje prawdziwą pasję wiary – doświadczenie tego, że zaczynam się do Niego upodabniać, bo wiem, że On żyje we mnie, że ja Go noszę, że On od wewnątrz mnie przemienia. I wtedy dopiero mam świadomość, że różnych wydarzeń mojego życia nie przeżywam już sam, bo Jezus przeżywa je ze mną. Przeżywa ze mną chwile radości, przeżywa ze mną chwile trudne, przeżywa ze mną różne wątpliwości, podtrzymuje mnie na duchu, kiedy się chwieję, podnosi mnie, kiedy upadam. Jestem wtedy pewien, że nawet, gdy popełnię grzech, to mam Jezusa, On jest ze mną, ja z Nim chodzę, ja z Nim jestem. Choćby nie wiem co się w życiu stało, On będzie zawsze przy mnie. Z Nim chcę przeżywać różne doświadczenia życia. Dlatego też Szaweł usłyszał od Jezusa: „Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz” (Dz 9, 4b)? Przez te słowa Jezus nam mówi dzisiaj: Ja Jestem w Kościele. Kościół, to jestem Ja, to jest Moje Ciało. Każdy z nas więc jest Jezusem. Bądźmy więc świadomi tego, że jesteśmy wszyscy Chrystusami, bo nosimy Go w sercu, On nas przemienia i jeśli rzeczywiście tak jest, to właśnie to doświadczenie daje nam pasję wiary, to odnawia nasze życie i nadaje sens naszemu życiu. Szczególnie kiedy? Szczególnie w wydarzeniach trudnych, szczególnie w cierpieniu. I to jest wtedy zupełnie inne spojrzenie na cierpienie, na trud, na krzyż. Pan Jezus mówi o Szawle, który staje się Pawłem, „pokażę mu ile będzie musiał cierpieć dla imienia Mego” (Dz 9, 16) i Paweł to przyjmuje, mało tego, uznaje to za chlubę, on się chlubi tym, że jest zjednoczony z Chrystusem, nie tylko w chwilach radosnych ale szczególnie w więzieniu, cierpieniach rożnego rodzaju.

  Nam często trudno przyjąć tajemnicę cierpienia. Nawet mamy często takie tendencje, żebyśmy chcieli je odrzucić. A Jezus nam pokazuje, że właśnie cierpienie szczególnie nas upodabnia do Niego, jednak tylko wtedy, kiedy przeżywamy to cierpienie ze świadomością, że On jest w nas, że On jest z nami i idzie z nami przez całe nasze życie.

  Grzesiek, za którego życie dzisiaj dziękujemy, przez cierpienie dojrzał do takich postaw, jakie miał. Jego życie było paschalne, jego pogrzeb był paschalny. Mówił, że samotność w cierpieniu, której często doświadczał już jest zupełnie inna, gdy się ją przeżywa z Jezusem.

  Dzisiaj Panu Bogu chcemy dziękować za dar jego życia. U nas we Wspólnocie we Wrocance prywatnie modlimy się codziennie przez jego wstawiennictwo. Zbieramy świadectwa, robimy wywiady, bo chcemy przygotować książkę o jego życiu. Bardzo cieszy nas fakt, że mamy świadectwa dwóch bezdzietnych małżeństw, które przy jego grobie wyprosiły łaskę potomstwa, ale i  nie tylko. Różne osoby mówią, że w cierpieniu jego świadectwo ich umocniło, podniosło na duchu, dodało nadziei. Dlatego razem z wami, w tej parafii chcemy na nowo dziękować Bogu za dar jego życia. Przygotowaliśmy też, na dzisiejszą rocznicę folder o Grześku, dzięki któremu można również odsłuchać wywiad, którego udzielił w radio Profeto. Warto też polecać ten wywiad ludziom cierpiącym, którzy mają trudności z przeżywaniem cierpienia, nie rozumiejąc, że cierpienie, to jest droga nawrócenia. Cierpienie najszybciej prowadzi nas do Jezusa. Być może, właśnie dlatego święty Paweł tak mocno przylgnął do Jezusa, bo musiał wiele wycierpieć dla Jego imienia. Grzegorz znosił wiele cierpienia, wiem o tym przez różne rozmowy z nim, że rzeczywiście na cierpienie – Jezusowi powiedział TAK! To pokazuje jak cierpienie przyjęte i przeżywane z Chrystusem, może nawet młodego człowieka prowadzić do przemiany życia, do świętości. Tego wszyscy sobie chcemy dzisiaj życzyć, żebyśmy umieli przyjmować cierpienie i przeżywać je z Jezusem, abyśmy patrzyli na cierpienie jako niesamowity środek do tego, żebyśmy się nawrócili i żebyśmy żyli pasją wiary. Amen”.


Po Eucharystii, przy grobie ś.p. Grzegorza Mroczki pod przewodnictwem ks. Daniela Trojnara i Wspólnoty Życia, wspólnie odmówione zostały nieszpory, uroczyście odśpiewano Magnificat i odmówiono Psalm 91, dziękując Panu Bogu za dar jego życia.



Alicja Snieżek

zdj. Jakub Niedziela

Diakonia Komunikowania Społecznego